Dodał gumowakaczka | 9 marca 2010 |
Temat dnia
Jako, że na Korporuhu lubimy rankingi i zestawienia dziś mała zabawa demograficzna. Warszawa, jak każda stolica skupia w sobie oprócz sporej rzeszy obcokrajowców, jeszcze większą rzeszę napływową krajanów. Wg. danych GUS z 2009 roku w Warszawie mieszka 1,7 mln zameldowanych osób + 500-700 tys. niezameldowanych, czyli tych, którzy przyjechali tu za chlebem ale nie zdążyli jeszcze się na dobre zadomowić z różnych względów.
Po małym wywiadzie w moim korpo i wśród znajomych stworzyłem mały ranking miast, które Warszawa najbardziej drenuje ze światłych umysłów (niektóre regiony Polski pomijam jako niebiorące udziału w rankingu ze względu na brak reprezentantów):
- Lublin
- Kraków
te dwa miasta to zdecydowani liderzy rankingu.
Dalej idą:
- Białystok
- Łódź
- Katowice
Zaskakująco słabo reprezentowane są:
- Poznań
- Wrocław
- Trójmiasto
Najłatwiejszy do wyciągnięcia wniosek jest taki, że przyjeżdżają osoby, które mają najbliżej. Wyjątkiem są Kraków i Katowice (stamtąd z kolei szybko pociągiem). Ciekawe jak taki ranking wyglądałby np. dla Krakowa.
Tagi: food for thoughts, życie
Dodał Szeryf | 8 marca 2010 |
Temat dnia
UWAGA! Konkurs!
Korporuh ogłasza konkurs na Facebooku!
Niniejszym informuję, iż w weekend uruchomiliśmy “korporacyjny” KONKURS na Facebooku!
Wszyscy wiemy, że rozwój korporuha wcześniej czy później kończy się w Bieszczadach i jest mocno związany z hodowlą owiec :-). To przecież jeden z lepszych sposobów na uspokojenie pokorporacyjnych stanów lękowych :-) Trzeba jednak pamiętać, że hodowla owiec i job farmera-rolnika nie należą do łatwych. Możecie się o tym przekonać na farmie w FarmVille o czym pisałem niedawno (tu jest wspomnienie tej treści).
Tak więc żeby poczuć klimat i zrozumieć lepiej swoją nieuniknioną przyszłość już dzisiaj zakładamy stada i hodujemy.
Konkurs Korporuha polega na wyhodowaniu/zdobyciu/kupieniu jak największego stada owiec w FarmVille.
Zasady: przez cały marzec hodujemy jak największe stado owiec, na koniec marca
przesyłamy screeny z naszej farmy dokumentujące wielkość stada (wrzucamy na stronę Korporuha na Facebooku lub wysyłamy mailem na korporuh@korporuh.pl). Wygrywa 3 osobników z największymi stadami owiec.
Nagrody: koszulki Korporuha z korporacyjnym designem.
Screeny możecie podsyłać na bieżąco – opublikujemy je na FB!
Ponadto na pasku bocznym – po prawej – znajdujemy guzik “zostań fanem” Korporuha na Facebooku i go wciskamy. Proste.
Tagi: chillout, czas wolny, fun, rozrywka
Dodał Szeryf | 5 marca 2010 |
Temat dnia
Piątek. Czas pomyśleć o rozsądnym wykorzystaniu weekendu. W pierwszej kolejności warto oczywiście wyjść na świeże powietrze po kolejnym tygodniu siedzenia za biurkiem. Jednakże, jeżeli ktoś jednak zdecyduje się spędzić czas wolny mniej intensywnie – polecam przejrzeć nowe możliwości w zakresie VOD przez sieć. Temat świeżutki – VOD co prawda na razie raczkuje, ale już chyba można coś z tym zrobić. Ja w każdym razie mam plan, żeby to narzędzie przetestować.
Oczywiście jest już vod.onet.pl ale mój target to www.tvscreen.pl
Wstępnie przejrzałem ofertę – naprawdę szeroka i świeża, ceny ok. Do sprawdzenia strona technologiczna. Mam nadzieję, że odpali z sukcesem. Wynikiem zabawy podzielę się po weekendzie.

Tagi: ciekawe, czas wolny, rozrywka, video, weekend
Dodał gumowakaczka | 4 marca 2010 |
Temat dnia
W najnowszym wydaniu magazynu studenckiego “Dlaczego” pojawił się artykuł na temat płatnego seksu pewnego wykładowcy akademickiego ze studentkami. Oczywiście jak przystało na dzisiejsze czasy, przeprowadzono wzorową prowokację w stylu TVN i wszystko nagrano ukrytą kamerą. A jakże, jak się bawić to na całego. Aż ciśnie się do głowy myśl, dlaczego w naszych czasach nie było takiej technologii, ileż to ciekawych sytuacji na uczelni można byłoby nagrać.
A tak swoją drogą, to o ile uprawianie przez wykładowców płatnego seksu ze studentkami nie jest najlepszym pomysłem, o tyle metoda prowokacji i nagrywania tego budzi we mnie niechęć.
Ciekawe kiedy podobne sytuacji zaczną być nagrywane w pracy, bo że mają miejsce żaden doświadczony korporuh nie ma chyba wątpliwości.
Tagi: fatal error, zabawki, życie
Dodał gumowakaczka | 3 marca 2010 |
Temat dnia
Kiedy sięgnę pamięcią 20 lat, to auta japońskie wyglądały wtedy … gorzej niż koreańskie dziś. Dokładnie tak. Uchodzące dziś za wzór samochody z Japonii przeszły niegdyś tę samą drogę co KIA i Hyundai (i jeszcze kilka mniejszych marek), czyli od taniości (żeby nie mówić tandety) do doskonałości. Nie chcę wybiegać zbyt daleko w przyszłość z tą doskonałością, ale wszystko na to wskazuje, że droga jest taka sama. Czy oznacza to, że Koreańczycy zastąpią w naszych korporacyjnych garażach Japończyków? Osobiście nie mam nic przeciwko temu, przecież korporacyjne wozy to i tak nie Porsche czy Ferrari.
Do wpisu zainspirował mnie Hyundai ix35. Auto naprawdę ładne (tak jak kilka innych aut, z których wzięto najlepsze rzeczy) i dla mnie rzucające nowe światło na koreańskie samochody. Dla niedowiarków poniżej link.
Hyundai ix35
Tagi: ciekawe, food for thoughts, opinie