GoldMan sucks …
Dzisiaj przeszła przeze mnie kolejna fala wzburzenia kryzysowego. Czytałem w weekend, jak wielkie banki i instytucje finansowe igrają sobie w gospodarkami krajów Europy Środkowo Wschodniej (choć pewnie nie tylko z nimi). Brutalne (aczkolwiek wolnorynkowe) spekulacje walutowe z łatwością rozbijają stabilność walut Polski, Węgier czy Czech doprowadzając do rozpaczy rzesze niczemu niewinnych ludzi, których jedynym grzechem było to, że wzięli kredyt na wymarzone mieszkanie we frankach czy euro. Dzisiaj wielcy macherzy świata finansów rzucają ich na kolana w imię wyższych zysków. „Goldman Sachs odpuszcza: nie będziemy już spekulować złotym” – cytat z mediów – GoldMan Sachs podsumowuje zyski, zamyka pozycje i ze szczerością oświadcza, że waluty w Europie Środkowo Wschodnie co niedowartościowane o ok 15% (tj. poszły w górę na fali czystej zabawy tj. „gry” dużych rekinów).
Czy są jakieś granice dla wielkich korporacji (w tym przypadku finansowych)? Czy chciwość i zachłanność, które doprowadziły do kryzysu nie są wystarczającą lekcją dla świata. Jak widać nie. Gramy dalej. Bo korporacje patrzą wyłącznie na kasę.
Kolejny szczyt bezczelności – kolejny news z tej serii -„Danske Bank, który przyznał się do spekulacji walutowych w Polsce”, od kilku miesięcy przekonuje wszystkich do swojej prognozy, że Polska gospodarka na pewno wpadnie w recesję (jak to mogło się przełożyć na kurs? każdy wie). Ciekawe, że miażdżąca większość opracowań i raportów robionych przez innych specjalistów w tym samym czasie mówi, że kryzys w Polsce będzie oznaczał spowolnienie wzrostu do ok. 2% podczas gdy Danske Bank widział w Polsce recesję na -o,5%. Z pewnością, raport sygnowany przez Danske Bank był „wyrazem przekonań i najlepszej wiedzy” analityka go przygotowującego i tylko tak powinien być interpretowany (wspaniała formułka). Niemniej jednak takie działania powinny być mocno monitorowane przez odpowiednie ciała nadzorujące rynki finansowe, bo o manipulacje nie jest tutaj trudno. Może nie w przypadku takiego banku jak Danske, ale jak ktoś duży i poważny chciałby się tak zabawić to z pewnością może wywrócić gospodarkę takiego kraju jak Polska czy Węgry.
