Beaujolais Nouveau 2009 – no i w czym on jest ten mistrz?
Ten wpis powstaje dzisiaj tj. w czwartek 19 listopada a więc w trzeci czwartek listopada – dzień kiedy cały świat tankuje BEAUJOLAIS NOUVEAU 2009 a więc jeden z kluczowych produktów exportowych Francji. (wpis ten opublikowany będzie jutro – a więc wtedy gdy pozostaną tylko przyjemne, wonne opary wczorajszego tj. dzisiejszego święta. Nie brałeś udziału – więc żałuj).
O co chodzi w tym beaujolais? Chciałoby się powiedzieć cytatem z kultowej reklamy „a w czym on jest ten mistrz?”. No więc nie wiem w czym on jest ten mistrz, ale dobrze mi smakuje w tym roku – w sumie podobnie jak w poprzednich latach:-). Jak zawsze lekkie, bardzo młode (w sumie 2009) – ale smaczne i dobrze wchodzi. Ponadto jest ciekawa okazja, światowa wręcz, więc nie widzę powodu, żeby udawać cudaka odrzucającego te „okropne obce zachodnie zwyczaje” i idącego ostentacyjnie spać tego wieczoru. Wszystkim takim cudakom mówimy dzisiaj NIE wypijając symboliczne 2-3 butelki :-) A ja piję wino z moją dziewczyna i jest coolturalnie.
Jako obrazek dla dzisiejszego dobrego nastroju i jutrzejszych dobrych wspomnień załączam najbardziej pasujące tu:
a) reklama „a w czym on jest ten mistrz” oraz
b) muzę Sydneya Polaka – „otwieram wino”. Sydney, muszę przyznać, że ten kawałek naprawdę Ci się udał. Pełny szacun. Chociaż ten reklamowy składak ze skuterem od Suzuki też zapada w pamięć :-). Pozdro.
Fast Tube by Casper
Fast Tube by Casper

Witam !
Osobiście nie piję wina (przykra mieszanka swojskiego cherry z australijskim piwem, tzw. new holland drive:) raz na zawsze pozbawiła mnie przyjemności picia tego trunku. Ale w związku z tym, iż akurat paru francuzów znam to słyszałem ich zdanie na temat tego święta :)… hmm dla tych wszystkich, którzy właśnie tego dnia opijają się tym tzw. młodym winem, chyba lepiej żebym go nie przytaczał ;)). Pozdrawiam