Co daje praca w korpo?
No i już po krótkim „długim weekendzie”. Pomimo, że krótki to ważny i trzeba go dobrze wykorzystać. Każda wolna chwila pozbawiona zewnętrznego obciążenia problemami korporacji jest doskonałym momentem na normalne zebranie myśli.
Dzisiaj będzie wątek czysto materialny tj. w jaki sposób korporacja poprawia nasz dobrobyt osobisty tzn. jak zarabia się na korporacji. Pomijam tutaj celowo całą sferę bogatego doświadczenia jakie można zdobyć w koncernie czy też kwestię pozyskiwania wiedzy, szkoleń etc. Dzisiaj tylko o zarabianiu kasy tj. wyciąganiu korzyści czysto materialnych z poświęcania życia dla korporacji.
Każdy student powie: korporacja dobrze płaci – warto więc dla niej pracować. Korporuh z doświadczeniem odpowie: korporacja dobrze płaci dzięki czemu mam wysoką zdolność kredytową – mogę więc wziąć naprawdę gruby kredyt i na tym zarobić. Dlatego warto pracować dla korporacji :-)
Wniosek wspólny: warto popracować w korporacji bo to się może opłacić. Trzeba jednak wiedzieć jak zarobić na korporacji.
Jako wnikliwy obserwator wewnętrznego życia korporacji, obserwuję i wymieniam poglądy z innymi korporuhami. Obraz jaki się wyłania jest bardzo klarowny: wyższe zarobki dzięki pracy w korpo poprawiają jakość życia – lepsze mieszkania, lepsze samochody, lepsze ubrania, kosmetyki etc. Ale korporacja nie wpływa znacząco na budowanie majątku (no może poza nielicznymi wyjątkami na najwyższych szczeblach korpo drabiny oraz poza oszczędnymi z urodzenia tj. takimi, którzy nawet jak mają to i tak pozostają w ascezie). Jednakże dla znaczącej większości korporuhów, zysk z korporacji to lepsze życie, ale nie większy majątek. Korpo jednak jest potrzebne do zbudowania majątku bo daje … wysoką zdolność kredytową. Korporuh, który potrafi skorzystać z dobrodziejstwa wysokiej zdolności kredytowej i zna podstawy efektywnego inwestowania pieniędzy może naprawdę zarobić na korporacji. Korporuhy najczęściej inwestują w mieszkania i działki, które można kupić i zostawić w spokoju wiedząc, że ich wartość będzie z czasem rosła. Bardziej aktywni inwestują na giełdzie, w funduszach, nieliczni wchodzą w bardziej niszowe przedsięwzięcia – jak rolnictwo tj. pole + uprawa + dopłaty unijne (oczywiście sami tego nie robią, tylko organizują). Wniosek jest jednak klarowny: jeżeli chcesz zbudować sensowny majątek na emeryturę swoją i wyprawkę dla potomstwa, musisz wiedzieć jak się zarabia kasę i że nie jest to comiesięczna pensja.
Samoświadomość – klucz do wszystkiego.
