Czas ruszyć się z biura

Dodał gumowakaczka | 1 kwietnia 2009 | Temat dnia

Praca pracą, ale po korpo trzeba coś ze sobą zrobić. Mam tu na myśli coś innego niż jedynie przebijanie się przez korki do domu. Ostatnio zauważyć można (wiosna?), że cześć korporuhów rzuciła się na rowery, fitness, siłownię, squasha (spróbujcie zarezerwować kort w Warszawie…). Warto więc wymienić kilka miejsc, w których przyzwoicie można się wypocić po pracy. Miejsca ze względu na osobistą lokalizację ograniczam niestety do Warszawy. Pomimo, że miasto to zostało przez TripAdvisor uznane, ża drugą (wygrała Bruksela) najnudniejsza stolicę w Europie, można w nim znaleźć wiele ciekawych miejsc i niekoniecznie się nudzić. Nie da się ukryć, że warszawskie korporuhy mogą pozazdrościć aktywności outdoorowych tym z Krakowa czy Gdańska. Ale jak się nie ma co się lubi…

Jeśli ktoś lubi fitness i siłownię i niekoniecznie musi ćwiczyć w otoczeniu opalonych, nażelowanych gogusiów (byłem w Gimnasionie;-), godny polecenia jest Klub Andrzeja Suprona na Miedzianej. Dobra lokalizacja, atmosfera i wyposażenie.
Fani squasha powinni odwiedzić klub Kahuna. Klimatyczne miejsce, gdzie po intensywnej grze można się dobrze zrelaksować. Wadą miejsca może być lokalizacja (Wilanów, niedaleko TVNu).
Ostatnio wśród korporuhów modne stało się strzelanie (czyżby ktoś obejrzał American Beauty?). Słyszałem niedawno o zarządzie  jednego z banków na strzelnicy na Warszawiance. Swoja droga ciekawe co trenowali (nie ma tam chyba sekcji Seppuku). Niektórzy, żeby sobie postrzelać ruszają się z miasta do Józefowa - podobno warto.

Odpowiedz

Copyright © 2010 Korporuh All rights reserved. Webdesign supported by Logographos