Kontrola poczty firmowej

Dodał gumowakaczka | 13 maja 2009 | Temat dnia

Od dłuższego czasu w różnych dyskusjach pojawia się wątek prywatności (a w zasadzie jej braku) firmowego e-maila. Jedno jest pewne: pracodawca ma prawo wglądu do naszej poczty służbowej i nic tu nie możemy zrobić. Ponadto biorąc pod uwagę fakt, iż większość korpo ma w swoich wewnętrznych regulaminach zapis, iż poczta służbowa nie może być wykorzystywana w celach prywatnych, stosując prostą dedukcję – cała nasza poczta jest w 100% do dyspozycji naszego korpo. Podsumowując akapit – w korpo mamy pisać maile korporacyjne, a nie prywatne, bo po pierwsze robimy to na sprzęcie pracodawcy, a po drugie za to się nam płaci.

Powyższe wydaje się oczywiste, w miarę logiczne i mimo wszystko nie niosące za sobą większych zagrożeń, bo zapewne nikt nie będzie czytał naszych wszystkich maili, nawet jeśli nawet mamy w nich treści pozakorporacyjne. O wiele mniej przyjemne jest tzw. czesanie poczty w oparciu o różne hasła. Celem takich działań jest wychwytywanie wyrazów i ich sekwencji, które miałaby nieść zagrożenie dla naszego korpo (np. korupcji i nadużyć). Na rynku od lat funkcjonują mniej lub bardziej skuteczne narzędzia pozwalające na kontrolę poczty pracowników („Oko Szefa“, „iDetektyw” itp.) i jak twierdzą fachowcy coraz więcej firm w Polsce decyduje się na ich wykorzystanie (być może to PR producentów oprogramowania). Oko wielkiego brata jest więc potencjalnie coraz bliżej.

Tak więc dla równowagi, gdyby nasza motywacja była dziś na niezadowalającym poziomie a skłonność do rozrywki na znacznie wyższym i w trakcie pozakorporacyjnych igraszek w necie za waszymi plecami stanąłby (w realu)  Wasz szef, w pogotowiu miejcie niezawodnego Panic Buttona.

panic-button

Tagi: , ,

Odpowiedz

Copyright © 2010 Korporuh All rights reserved. Webdesign supported by Logographos