Koporacyjny język cz1.
Po skrótowacach przyszedł czas na korporacyjny język. Temat ma pomóc mniej doświadczonym kolegom i koleżankom z korporacji w łagodniejszym wejściu w struktury. Dziś część pierwsza przydatnych zwrotów używanych na co dzień w korporacjach. Kolejność niealfabetyczna.
Ping pong – odbijanie problemu, którego nikt nie chce rozwiązać. Zazwyczaj odbywa się to poprzez e-mail z dużym udziałem publiczności w postaci DW i UDW.
Drilldown - schodzenie na coraz niższe poziomy jakiegoś zagadnienia.
Show me the money – czyli: „udowidnij, że projekt przyniesie pieniądze” – chętnie wykorzystywane przez zagranicznych managerów aby zniechęcić lokalsów do jakiegoś kosztownego pomysłu.
Połknąć żabę – zrobić coś co jest nieprzyjemne, a zrobione być musi. Typowym połknięciem żaby będzie wręczenie komuś wypowiedzenia.
Review – czyli przegląd stanu obecnego i dotychczasowych dokonań. Robione regularnie i ad hoc (to drugie zazwyczaj na przyjazd jakiejś grubej ryby z centrali).
Wkrótce kolejne odcinki tego tematu rzeki.
