Korki – ciężka próba gospodarki czasem

Dodał gumowakaczka | 24 kwietnia 2009 | Temat dnia

Droga korporuha do pracy bywa bolesna – zwłaszcza warszawskie korporuhy mają coś na ten temat do powiedzenia. Bolesna przede wszystkim ze względu na odległość i czas. Niestety większość prób objechania korka kończy się utknięciem w kolejnym. I tak w kółko. Nawigacja też się na niewiele zdaje. Zapewne każdy z nas ma jakieś sposoby na zabicie nudy i choć w najmniejszym stopniu konstruktywne wykorzystanie tych długich minut, kwadransów i godzin w korkach.

Jako, że korki nie maleją, warto zaproponować kilka zaobserwowanych, tudzież osobiście stosowanych, pozytywnych rozwiązań na wykorzystanie czasu w aucie.

Rozwiązanie numer jeden, to nauka języka obcego. Tyleż banalne co efektywne.  Godzina lub dwie dziennie to na prawdę dużo. Jeśli ktoś jest systematyczny, może skutecznie rozwinąć swoje zdolności lingwistyczne. Innym rozwiązaniem jest wydzwanianie wszystkich znajomych (wskazane w drodze powrotnej ze względu na porę). Korki pozwalają podtrzymywać więzy z dalszą (geograficznie) rodziną i znajomymi. Wymagany oczywiście telefon służbowy, i zestaw głosnomówiący ale taki każdy pracownik korporacji posiada. Kolejnym, już bardziej ryzykownym rozwiązaniem jest oglądanie filmów na monitorze LCD. Zajmujące, niemniej czerwony alert na stłuczki.
Dla kobiet oczywiście korki są czasem potrzebnym na zrobienie makijażu (ekstremistki malują paznokcie).

A tak w ogóle jeśli myślicie, że korki w Warszawie są wielkie, spójrzcie na przypadek z Bukaresztu poniżej.

traffic-romania

Tagi: , , , , ,

1 komentarz

portale społecznościowe | Korporuh
29 kwietnia 2009 - 6:58

[...] niemniej w korpo również niekorporacyjne tematy są poruszane. Zainspirowany zasłyszaną w korku reklamą postanowiłem wylać z siebie nieco żółci. Chodzi o portale społecznościowe, które [...]


 

Odpowiedz

Copyright © 2010 Korporuh All rights reserved. Webdesign supported by Logographos