O kreatywności – jak się jej nauczyć?
No dobrze. Przyznaję, że w większości przypadków znęcamy się nad korpo, oczywiście zawsze w sposób obiektywny i trzymając się faktów :-)
Faktem jednak jest, że korpo ma również swoje pozytywy. Dzisiaj o jednym z nich jaki spotkałem w trakcie mojej kariery korporuha – warsztat kreatywności, a w zasadzie motywację do kreatywności wprost z literatury. W korpo natknąłem się na pozycję książkową bardzo znaczącą – „Sticky Wisdom – How to start creative revolution at work”. Bardzo wartościowa, odświeżająca i otwierająca oczy książka, którą warto poznać nie tylko po to żeby być bardziej wydajnym w tułaczce po szczeblach kariery, ale po to aby odświeżyć swoje spojrzenie na świat, na codzienne sprawy i problemy. Kreatywność, którą, wierzcie mi lub nie, można wypracować (tak jest! – wypracować!) bardzo ułatwia życie, takie codzienne. Pomaga rozwiązywać trudne tematy i jednocześnie dodaje doładowanie w drodze do wielu życiowych sukcesów.
Jak powiedział Albert Einstein: „Problems cannot be solved by thinking within the framework in which they were created”. … żeby więc je skutecznie rozwiązywać – potrzeba troche kreatywności.
Pozycja obowiązkowa dla każdego myślącego korporuha. Tutaj odsyłam na strone twórców tematu:


[...] się tego nauczyć (tutaj odsyłam raz jeszcze do jednej z najlepszych książek o kreatywności: Sticky Wisdom). Do tego trzeba koniecznie regularnie trenować sprawność myślenia – tak żeby głowa [...]