Wracamy do normalności?
Po pierwsze słowo kryzys przestało być tematem dyżurnym w mediach. Słowa podobne jak bankructwo, zwolnienia czy recesja przestały już elektryzować publikę w takim stopniu jak to miało miejsce jeszcze pół roku czy rok temu.
Po drugie popatrzmy jak wyglądają kursy średnie NBP:
CHF – 2,75 pln
EUR – 4,20 pln
USD – 2,95 pln
Jeszcze przed chwilą franciszek był na poziomie 3,30 pln, a Euro dobijało do 5 pln (i pełno było spekulacji, że 6 pln nie jest niemożliwe).
Dzisiaj już jest spokojnie.
I jak teraz pomyślę o moim dyrektorze finansowym, który biedny biegał po korytarzach korporacji i nie miał zielonego pojęcia jaki wysłać do centrali forecast na dolara. Jeszcze pół roku temu jak USD kosztował ok 3,90 – 4,00 zł my mieliśmy wewnętrzny forecast ustawiony w okolicach 2,30 pln !!! Ale dodam, że mój dyr. finansowy to koleżka zza Wielkiej Wody (tam gdzie był Enron, upadł Andersen i tam gdzie zaczął się kryzys …).
Anyway – chyba jednak zaczynamy wracać do normalności.
