<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Korporuh &#187; fatal error</title>
	<atom:link href="http://www.korporuh.pl/index.php/tag/fatal-error/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.korporuh.pl</link>
	<description>Azyl prawdziwych korporuhów</description>
	<lastBuildDate>Mon, 02 Aug 2010 16:54:54 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Reklama podprogowa</title>
		<link>http://www.korporuh.pl/index.php/strona-dnia/reklama-podprogowa/</link>
		<comments>http://www.korporuh.pl/index.php/strona-dnia/reklama-podprogowa/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 30 Apr 2010 03:44:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>gumowakaczka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Temat dnia]]></category>
		<category><![CDATA[fatal error]]></category>
		<category><![CDATA[food for thoughts]]></category>
		<category><![CDATA[opinie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.korporuh.pl/?p=5043</guid>
		<description><![CDATA[Temat reklamy podprogowej wraca co jakiś czas, np. podczas kampanii prezydenckich. Tym razem powodem jest team Ferrari i ich związki z firma Philip Morris, a więc producentem Marlboro. Jak wiemy firmy tytoniowe nie mogą się reklamować. Tym samym dziwi, że PM płaci co roku ogromne kwoty Ferrari. Ktoś mądry doszedł do wniosku, że kody kreskowe [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Temat reklamy podprogowej wraca co jakiś czas, np. podczas kampanii prezydenckich. Tym razem powodem jest team Ferrari i ich związki z firma Philip Morris, a więc producentem Marlboro. Jak wiemy firmy tytoniowe nie mogą się reklamować. Tym samym dziwi, że PM płaci co roku ogromne kwoty Ferrari. Ktoś mądry doszedł do wniosku, że kody kreskowe na bolidach Ferrari to podprogowa reklama Marlboro.Teraz jest to sprawdzane.</p>
<p style="text-align: justify;">Sprawa wypłynęła, bo dotyczy dużych marek. Ciekawe swoją drogą ile reklamy podprogowej dotyka nas na codzień. Oczywiście jej chcrakterystyka sprawia, że nie mamy o niej pojęcia i uważamy, że jesteśmy na nią całkowicie odporni.<br />
Inna sprawa, to zbliżające się wybory prezydenckie. Strach pomyśleć w jaki podprogowo PIS mógłby przemycić swojego kandydata&#8230;<br />
Mam kilka pomysłów jak poszczególne partie mogłyby w ww. sposób promować swoich liderów, niestety nie mam wystarczających umiejętności w Photo Shop, by to zwizualizować. Może w przyszłości.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.korporuh.pl/index.php/strona-dnia/reklama-podprogowa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kto dostał żywego kurczaka?</title>
		<link>http://www.korporuh.pl/index.php/strona-dnia/kto-dostal-zywego-kurczaka/</link>
		<comments>http://www.korporuh.pl/index.php/strona-dnia/kto-dostal-zywego-kurczaka/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 02 Apr 2010 04:12:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>gumowakaczka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Temat dnia]]></category>
		<category><![CDATA[fatal error]]></category>
		<category><![CDATA[gadżety]]></category>
		<category><![CDATA[hedonizm]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.korporuh.pl/?p=4972</guid>
		<description><![CDATA[Wielkanoc za pasem, a więc agencje i dostawcy szaleją i prześcigają się w dostarczaniu nam mazurków, jaj, bab itp. itd. Nie należę do animalsów, trudno mnie zaszokować, aczkolwiek agencji 180Hearbeats dziś się udało. Na szczęście nie mnie osobiście dotknął zaszczyt bycia obdarowanym, niemniej po przeczytaniu informacji, że żywe kurczaki były dostarczane kurierem w kartonie, poczułem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Wielkanoc za pasem, a więc agencje i dostawcy szaleją i prześcigają się w dostarczaniu nam mazurków, jaj, bab itp. itd.<br />
Nie należę do animalsów, trudno mnie zaszokować, aczkolwiek agencji 180Hearbeats dziś się udało. Na szczęście nie mnie osobiście dotknął zaszczyt bycia obdarowanym, niemniej po przeczytaniu informacji, że żywe kurczaki były dostarczane kurierem w kartonie, poczułem się dziwnie. Rozumiem, że agencja chce pokazać kreatywność, być oryginalna i zapamiętana, niemniej są jakieś granice.</p>
<p style="text-align: justify;">Czy na dzień dziecka przyślą w kartonie dziecko, a na dzień babci staruszkę? Strach też pomyśleć czym mogą nas obdarować w dniu różnych chorób zakaźnych&#8230;</p>
<p style="text-align: justify;">Tak więc apel do kolegów z branży reklamowej a wiem, że tacy wśród czytelników Korporuha są &#8211; nie dajmy się zwariować. aby utrzymać dobre relacje z Klientem nie trzeba go szokować i stawiać w niezręcznej sytuacji. Czasem wystarczy wybrać się osobiście z kawałkiem ciasta i złożyć życzenia.</p>
<p style="text-align: justify;">Jak jednak znam życie znajdą się kurczakowi naśladowcy (może wyślą renifera na gwiazdkę), bo w końcu nie ważne jak o nas piszą ważne, żeby pisali.</p>
<p style="text-align: center;">KORZYSTAJĄC Z OKAZJI &#8211; ZESPÓŁ KORPORUHA SKŁADA SERDECZNE ŻYCZENIA WESOŁYCH ŚWIĄT !!!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.korporuh.pl/index.php/strona-dnia/kto-dostal-zywego-kurczaka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wykładowcy kontra studentki</title>
		<link>http://www.korporuh.pl/index.php/strona-dnia/wykladowcy-kontra-studentki/</link>
		<comments>http://www.korporuh.pl/index.php/strona-dnia/wykladowcy-kontra-studentki/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 04 Mar 2010 04:56:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>gumowakaczka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Temat dnia]]></category>
		<category><![CDATA[fatal error]]></category>
		<category><![CDATA[zabawki]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.korporuh.pl/?p=4849</guid>
		<description><![CDATA[W najnowszym wydaniu magazynu studenckiego &#8222;Dlaczego&#8221; pojawił się artykuł na temat płatnego seksu pewnego wykładowcy akademickiego ze studentkami. Oczywiście jak przystało na dzisiejsze czasy, przeprowadzono wzorową prowokację w stylu TVN i wszystko nagrano ukrytą kamerą. A jakże, jak się bawić to na całego. Aż ciśnie się do głowy myśl, dlaczego w naszych czasach nie było [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">W najnowszym wydaniu magazynu studenckiego &#8222;<a href="http://www.dlaczego.com.pl/news/show/1996/newsy/wykladowca_wyrywa_studentke_video" target="_blank">Dlaczego</a>&#8221; pojawił się artykuł na temat płatnego seksu pewnego wykładowcy akademickiego ze studentkami. Oczywiście jak przystało na dzisiejsze czasy, przeprowadzono wzorową prowokację w stylu TVN i wszystko nagrano ukrytą kamerą. A jakże, jak się bawić to na całego. Aż ciśnie się do głowy myśl, dlaczego w naszych czasach nie było takiej technologii, ileż to ciekawych sytuacji na uczelni można byłoby nagrać.<br />
A tak swoją drogą, to o ile uprawianie przez wykładowców płatnego seksu ze studentkami nie jest najlepszym pomysłem, o tyle metoda prowokacji i nagrywania tego budzi we mnie niechęć.</p>
<p style="text-align: justify;">Ciekawe kiedy podobne sytuacji zaczną być nagrywane w pracy, bo że mają miejsce żaden doświadczony korporuh nie ma chyba wątpliwości.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.korporuh.pl/index.php/strona-dnia/wykladowcy-kontra-studentki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Liczba bankrutów rośnie</title>
		<link>http://www.korporuh.pl/index.php/strona-dnia/liczba-bankrutow-rosnie/</link>
		<comments>http://www.korporuh.pl/index.php/strona-dnia/liczba-bankrutow-rosnie/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 18 Feb 2010 05:04:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>gumowakaczka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Temat dnia]]></category>
		<category><![CDATA[fatal error]]></category>
		<category><![CDATA[kryzys]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.korporuh.pl/?p=4723</guid>
		<description><![CDATA[Na korporuhu staramy się utrzymywać optymistyczny ton, nie siejemy defetyzmu, aczkolwiek nie zamierzamy zaciemniać rzeczywistości. A fakty są takie, że w 2009 roku sądy orzekły o upadłości blisko 700 firm w Polsce. To o 68% więcej niż rok wcześniej (raport Coface). Przede wszystkim mowa tu o spółkach Z O.O. z branży przetwórczej, budowlanej i poligraficznej. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Na korporuhu staramy się utrzymywać optymistyczny ton, nie siejemy defetyzmu, aczkolwiek nie zamierzamy zaciemniać rzeczywistości. A fakty są takie, że w 2009 roku sądy orzekły o upadłości blisko 700 firm w Polsce. To o 68% więcej niż rok wcześniej (raport Coface). Przede wszystkim mowa tu o spółkach Z O.O. z branży przetwórczej, budowlanej i poligraficznej. Znacznie, bo o 150% wzrosła również liczba upadłych spółek akcyjnych. Dane dość szokujące zważywszy na to, że w ciągu kilka wcześniejszych lat rzadko słyszało się o upadku firm. Była przecież koniunktura.<br />
Z kolei Euler Hermes szacuje, że za sprawą recesji liczba bankrutów wśród korporacji wzrosła w 2009 roku o 33%.</p>
<p style="text-align: justify;">Niestety oba badania sugerują, iż rok 2010 nie będzie lepszy, a niestety ma być gorszy. Czyżby więc ziemia znowu miała się zatrząść jak przy upadku Lehman Brothers czy GM? Miejmy nadzieję, że nasze korpo będą się nadal trzymały jasnej strony księżyca.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.korporuh.pl/index.php/strona-dnia/liczba-bankrutow-rosnie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Geje w korporacji</title>
		<link>http://www.korporuh.pl/index.php/strona-dnia/geje-w-korporacji/</link>
		<comments>http://www.korporuh.pl/index.php/strona-dnia/geje-w-korporacji/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 12 Feb 2010 05:15:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>gumowakaczka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Temat dnia]]></category>
		<category><![CDATA[fatal error]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.korporuh.pl/?p=4352</guid>
		<description><![CDATA[Do tematu zainspirował mnie niejaki poseł Stanisław Pięta z PiS, którego to nie znałem do dzisiejszego ranka. Pozwolę sobie tym samym na małą dygresję &#8211; gdy zobaczyłem dziś ilustrację pana posła (zdecydowanie nie jest on entuzjastą gejów i nie ukrywa tego) byłem przekonany, że jest to przedstawiciel jakiejś organizacji gejowskiej -  proszę jak ten pierwszy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Do tematu zainspirował mnie niejaki poseł Stanisław Pięta z PiS, którego to nie znałem do dzisiejszego ranka. Pozwolę sobie tym samym na małą dygresję &#8211; gdy zobaczyłem dziś ilustrację pana posła (zdecydowanie nie jest on entuzjastą gejów i nie ukrywa tego) byłem przekonany, że jest to przedstawiciel jakiejś organizacji gejowskiej -  proszę jak ten pierwszy rzut oka może człowieka zmylić. Ci którzy widzieli American Beauty wiedzą o czym mówię (scena w garażu ;-).</p>
<p style="text-align: justify;">My od razu informujemy, że jako poprawne politycznie korporuhy, przeciwko mniejszościom rasowym, etnicznym, religijnym, seksualnym ani innym niewymienionym (jeśli takowe istnieją) nic przeciwko nie mamy.</p>
<p style="text-align: justify;">Moje pytanie na dziś jest proste (odpowiedzi nie znam). Czy geje w korporacjach powinni się ukrywać? W końcu żyjemy w XXI wieku, pracujemy w międzynarodowym środowisku. A jednak &#8211; z moich doświadczeń zawodowych wynika, że pomimo, że wszyscy wiedzą o co chodzi, geje i tak pozostają w ukryciu.  Wyjątkiem są expaci, którzy nie mają z tym większego problemu. Przynajmniej tak było w korporacjach, z którymi miałem do czynienia. Dyskusję traktuję jako otwartą.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7549273,Homoseksualisci_zadaja_przeprosin_od_posla_PiS_i_groza.html" target="_blank">Link do artykułu o pośle Pięcie.</a></p>
<p style="text-align: justify;">No i ilustracja filmowa:</p>
<p style="text-align: center;"><!--[Fast Tube]--><span id="QEJsr7HSytw" style="display:block;"><a title="Click here to watch this video!" href="http://www.korporuh.pl/index.php/strona-dnia/geje-w-korporacji/#QEJsr7HSytw"><img src="http://i.ytimg.com/vi/QEJsr7HSytw/0.jpg" alt="Fast Tube" border="0" width="320" height="240" /></a><br /><small>Fast Tube by <a title="Casper's Blog" href="http://blog.caspie.net/">Casper</a></small></span><!--[/Fast Tube]--></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.korporuh.pl/index.php/strona-dnia/geje-w-korporacji/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czy dobry HR to taki bez cienia empatii?</title>
		<link>http://www.korporuh.pl/index.php/strona-dnia/czy-dobry-hr-to-taki-bez-cienia-empatii/</link>
		<comments>http://www.korporuh.pl/index.php/strona-dnia/czy-dobry-hr-to-taki-bez-cienia-empatii/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 10 Feb 2010 05:38:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Szeryf</dc:creator>
				<category><![CDATA[Temat dnia]]></category>
		<category><![CDATA[fatal error]]></category>
		<category><![CDATA[korporacja]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.korporuh.pl/?p=4661</guid>
		<description><![CDATA[Teza na dziś: czy żeby być dobrym HR-owcem lub HR-ówką należy urodzić się bez kręgosłupa moralnego i bez zrozumienia słowa empatia. Tępo wykonywać polecenia korporacji. Aby odnosić sukcesy na tym polu trzeba bez mrugnięcia okiem wywalać ludzi z roboty pozostawiając z dużym kredytem na głowie, z 1 pensją w rodzinie lub z żadną etc. Trzeba [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Teza na dziś: czy żeby być dobrym HR-owcem lub HR-ówką należy urodzić się bez kręgosłupa moralnego i bez zrozumienia słowa empatia. Tępo wykonywać polecenia korporacji.</p>
<p style="text-align: justify;">Aby odnosić sukcesy na tym polu trzeba bez mrugnięcia okiem wywalać ludzi z roboty pozostawiając z dużym kredytem na głowie, z 1 pensją w rodzinie lub z żadną etc. Trzeba umiejętnie szpiegować, wtapiać się w tłum przyjaźnie nastawionych pracowników i wychwytywać niekorporacyjne zachowania, które mogą dać innym &#8222;zły przykład&#8221; lub wywrócić korporacyjny ład. Dla HR-owca to chleb powszedni, za to jest wynagradzany i rozliczany.<br />
Z drugiej strony taki mgr HR oczywiście zatrudnia, nagradza, rozwija, informuje o podwyżkach i premiach. Pomimo tych wspaniałych osiągnięć stawiam tezę, że jest to i tak najbardziej nielubiana osoba w firmie (oczywiście zdarzają się wyjątki).</p>
<p style="text-align: justify;">Więc czy HR to człowiek o upośledzonej wrażliwości, skrzywionym profilu? Nawet jeżeli to nie są jego decyzje o zwolnieniach to i tak on jest egzekutorem &#8211; musi więc zrobić swoje brudy i jeszcze jakoś normalnie funkcjonować w życiu prywatnym. Takie rzeczy wymagają specyficznej osobowości. Na zwykłym czałowieku zostawiają ślady, ale czy na HR-owcach również? Czy można być normalnym człowiekiem z empatią i uczuciami i jednocześnie bezwzględnym HR-owcem? Trudne. Ponadto dwoistość tej roli powoduje, że w jednej z nich trzeba cały czas udawać&#8230;Pytanie w której?</p>
<p style="text-align: justify;">Przyjrzyjcie się swoim HR-owcom i HR-ówkom. Czy są oni w pracy Dr Jekyll&#8217;em czy już Mr Hide&#8217;m.</p>
<p style="text-align: center;"><!--[Fast Tube]--><span id="1hYg_CED1cI" style="display:block;"><a title="Click here to watch this video!" href="http://www.korporuh.pl/index.php/strona-dnia/czy-dobry-hr-to-taki-bez-cienia-empatii/#1hYg_CED1cI"><img src="http://i.ytimg.com/vi/1hYg_CED1cI/0.jpg" alt="Fast Tube" border="0" width="320" height="240" /></a><br /><small>Fast Tube by <a title="Casper's Blog" href="http://blog.caspie.net/">Casper</a></small></span><!--[/Fast Tube]--></p>
<p style="text-align: center;">P.S. odważnym proponuję wysłanie linka kolegom z działu HR, aby mogli się swobodnie wypowiedzieć w komentarzach. Welcome.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.korporuh.pl/index.php/strona-dnia/czy-dobry-hr-to-taki-bez-cienia-empatii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czyżby długooczekiwana korekta?</title>
		<link>http://www.korporuh.pl/index.php/strona-dnia/czyzby-dlugooczekiwana-korekta/</link>
		<comments>http://www.korporuh.pl/index.php/strona-dnia/czyzby-dlugooczekiwana-korekta/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 05 Feb 2010 04:39:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>gumowakaczka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Temat dnia]]></category>
		<category><![CDATA[fatal error]]></category>
		<category><![CDATA[food for thoughts]]></category>
		<category><![CDATA[kryzys]]></category>
		<category><![CDATA[zarobki i kasa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.korporuh.pl/?p=4655</guid>
		<description><![CDATA[Na korporuhu od czasu do czasu poruszamy temat giełdy. No bo w końcu większość z nas gra, grała lub będzie grała. Od blisko roku przyzwyczailiśmy się do wzrostów (WIG = +47% w 2009 roku). Większość analityków zwiastowała jednak nadejście korekty &#8211; na pytanie kiedy nadejdzie odpowiadali &#8211; może wkrótce, może w H2; no i może [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Na korporuhu od czasu do czasu poruszamy temat giełdy. No bo w końcu większość z nas gra, grała lub będzie grała. Od blisko roku przyzwyczailiśmy się do wzrostów (WIG = +47% w 2009 roku). Większość analityków zwiastowała jednak nadejście korekty &#8211; na pytanie kiedy nadejdzie odpowiadali &#8211; może wkrótce, może w H2; no i może będzie duża, może mała. Czyli tradycyjny analityczny bełkot. Nie wiem jaka jest definicja korekty, podejrzewam, że jest ich wiele, ale wiem, że potrafię sam sobie policzyć rozmiar spadku WIG20 w ostatnich dwóch tygodniach. Jeśli wiec kilkadziesiąt procent wzrostu w ciągu roku to powód do wpadania w euforię, to co powiemy na -8,17% w dwa tygodnie? Tyle właśnie stracił do dziś od 19 stycznia WIG20. W sumie dość dziwne, ze większość analityków dopiero wczoraj obudziła się w kwestii korekty. Moim, jako laika zdaniem, to dość późno.</p>
<p>Analitycy, analitykami, a strategia na najbliższy czas jest jasna &#8211; w odpowiednim momencie wyczuć koniec dna i na zakupy.</p>
<p>6.02.2010<br />
No i jeszcze słowo komentarza po piątkowej sesji. Od 19 stycznia do dziś WIG 20 stracił już ponad 13%. Ktoś ma jeszcze watpliwości odnośnie korekty?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.korporuh.pl/index.php/strona-dnia/czyzby-dlugooczekiwana-korekta/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czy korporacja wyniszcza?</title>
		<link>http://www.korporuh.pl/index.php/strona-dnia/czy-korporacja-wyniszcza/</link>
		<comments>http://www.korporuh.pl/index.php/strona-dnia/czy-korporacja-wyniszcza/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 03 Feb 2010 05:07:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>gumowakaczka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Temat dnia]]></category>
		<category><![CDATA[fatal error]]></category>
		<category><![CDATA[korporacja]]></category>
		<category><![CDATA[opinie]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.korporuh.pl/?p=4609</guid>
		<description><![CDATA[W ostatnich dniach przeczytałem na stronie gazeta.pl wywiad z psychologiem biznesu, dr Leszkiem Mellibrudą. Wywiad jak większość tego typu wywodów ma do korporacji stosunek krytyczny. Być może słusznie, niemniej jako strona korporacyjna muszę zabrać głos krytyczny wobec krytycznych opinii. Więc, jak to się mówi na sejmowych komisjach śledczych, zdania (w tym przypadku tezy) zostały wyciągnięte [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">W ostatnich dniach przeczytałem na stronie gazeta.pl <a href="http://wyborcza.pl/1,75515,7496474,Masz_racje__szefie.html" target="_blank">wywiad</a> z psychologiem biznesu, dr Leszkiem Mellibrudą. Wywiad jak większość tego typu wywodów ma do korporacji stosunek krytyczny. Być może słusznie, niemniej jako strona korporacyjna muszę zabrać głos krytyczny wobec krytycznych opinii.<br />
Więc, jak to się mówi na sejmowych komisjach śledczych, zdania (w tym przypadku tezy) zostały wyciągnięte z kontekstu. Kto wywiad przeczyta (a warto) stwierdzi, że praca w korporacji jest rodzajem gehenny, która przez przypadek tylko nazwana została pracą. Ma być wyniszczająca dla ciał i umysłów, po czym pracownicy zostają wymienieni na lepszy model. Po raz wtóry powtarzam, wiec, że w korporacjach nie pracują jedynie młodzi ludzie.</p>
<p style="text-align: justify;">Ponadto, patologiczne relacje pomiędzy pracownikami i szefami, jak również zniewolenie, być może jest obecne w niektórych firmach. Być może tak bywa, niemniej moim zdaniem jest to zdecydowana mniejszość. Jeśli karą ma być dla mnie siedzenie z laptopem na lotnisku, to mnie taka kara wcale nie boli. Co na taką karę powie facet z produkcji?</p>
<p style="text-align: justify;">Zarzutem wobec pracy w korporacji jest wymaganie posłuszeństwa. No cóż, jeśli w firmie pracuje 1000 osób trudno byłoby wyobrazić sobie jej funkcjonowanie bez przestrzegania pewnych zasad (tzw. procedur). Podobnie sprawa ma się z dress code.</p>
<p style="text-align: justify;">Dr Mellibruda przedstawia pracowników korporacji, jako istoty bezmyślnie i  służalczo wykonujące rozkazy przełożonych. Mnie nikt nigdy za taką pracę w korpo nie zapłacił &#8211; chyba, że o czymś nie wiem.</p>
<p style="text-align: justify;">No i na koniec: nikt nikogo w korporacji pod pistoletem nie trzyma. Jeśli ktoś stwierdzi, że źle się w niej czuje, to przecież droga wolna. Sorry, ale taka jest prawda. Na zobrazowanie krótki materiał filmowy &#8211; oglądajcie część, która zaczyna się na ok 2 min 30 sek.</p>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: center;"><!--[Fast Tube]--><span id="acvxW7zNPr8" style="display:block;"><a title="Click here to watch this video!" href="http://www.korporuh.pl/index.php/strona-dnia/czy-korporacja-wyniszcza/#acvxW7zNPr8"><img src="http://i.ytimg.com/vi/acvxW7zNPr8/0.jpg" alt="Fast Tube" border="0" width="320" height="240" /></a><br /><small>Fast Tube by <a title="Casper's Blog" href="http://blog.caspie.net/">Casper</a></small></span><!--[/Fast Tube]--></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.korporuh.pl/index.php/strona-dnia/czy-korporacja-wyniszcza/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czy korporacja przywiązuje ludzi do siebie? Should I stay or should I go?</title>
		<link>http://www.korporuh.pl/index.php/strona-dnia/czy-korporacja-przywiazuje-ludzi-do-siebie-should-i-stay-or-should-i-go/</link>
		<comments>http://www.korporuh.pl/index.php/strona-dnia/czy-korporacja-przywiazuje-ludzi-do-siebie-should-i-stay-or-should-i-go/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 01 Feb 2010 05:25:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Szeryf</dc:creator>
				<category><![CDATA[Temat dnia]]></category>
		<category><![CDATA[fatal error]]></category>
		<category><![CDATA[food for thoughts]]></category>
		<category><![CDATA[korporacja]]></category>
		<category><![CDATA[na poważnie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowa głowa]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.korporuh.pl/?p=3737</guid>
		<description><![CDATA[Korporacja związuje ludzi ze sobą &#8211; to moja teza na dzisiaj. Chcesz się wymixować? Założyć własny biznes? Wyjechać do Australii jako nauczyciel/ka surfingu czy coś tam innego? Oznacza to, że stracisz wiele przywilejów i Twoje życie będzie od teraz przynajmniej trochę mniej wygodne. Konkretnie. Trzeba będzie oddać furę służbową i kupić własną lub wyleasingować jak [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Korporacja związuje ludzi ze sobą &#8211; to moja teza na dzisiaj.</strong> Chcesz się wymixować? Założyć własny biznes? Wyjechać do Australii jako nauczyciel/ka surfingu czy coś tam innego? Oznacza to, że stracisz wiele przywilejów i Twoje życie będzie od teraz przynajmniej trochę mniej wygodne.</p>
<p>Konkretnie. <strong>Trzeba będzie oddać furę służbową</strong> i kupić własną lub wyleasingować jak otwierasz swój biznes. Anyway &#8211; koszt po Twojej stronie. Paliwo od teraz również zaczyna kosztować.</p>
<p>Jeżeli ruszasz z własnym biznesem, dowiesz się co to <strong>ZUS</strong> i ile kosztuje.</p>
<p><strong>Służba zdrowia?</strong> Karta do prywatnej lecznicy jaką fundował pracodawca lub którą sam mogłeś nabyć preferencyjnie &#8211; teraz, pełnopłatna, okazuje się dosyć kosztowna. No chyba, że zamierzasz poznać co oznacza określenia &#8222;lekarz pierwszego kontaktu&#8221; i dwutygodniowe (lub lepiej) oczekiwanie w kolejce do specjalisty&#8230;  kłania się powszechna, państwowa, darmowa służba zdrowia. Przygotuj się na szok &#8230;</p>
<p><strong>Komóra?</strong> Myślisz &#8222;no worry&#8221; bo i tak mam drugą komórę prywatną od zawsze, jak spora część korporuhów. Jednakże nagle zmienia się wysokość obciążeń jakie zaczyna generować Twój numer prywatny. Zaczynasz się więc wgryzać<br />
w szczegóły setek usług najróżniejszych jakie oferują wiodący operatorzy &#8211; bo koszty trzeba jednak czasami optymalizować. Najgorsze jednak, że trzeba przeczytać i zrozumieć te wszystkie taryfy. I jest ich naprawdę dużo pomimo, że to tylko 3 czy tam 4 operatorów rzeczywistych.</p>
<p>No więc po takim, już mocno uproszczonym, rachunku sumienia &#8230; uznajesz, że w sumie to kochasz korporację. I harujesz dalej jak wół bez mózgu, ale chociaż życie masz w miarę łatwe i w miarę przyjemne. Oczywiście jak masz czas żyć &#8230;</p>
<p>Dla wszystkich niezdecydowanych lub na rozdrożu:</p>
<p><strong>The Clash &#8222;Should I stay or should I go now&#8221;</strong> <em><br />
(leszczy, którzy myślą, że ten kawałek został nagrany do reklamy Prince Polo muszę rozczarować &#8211; to nie było tak :-)</em></p>
<p style="text-align: center;"><!--[Fast Tube]--><span id="0FpaK0nGebg" style="display:block;"><a title="Click here to watch this video!" href="http://www.korporuh.pl/index.php/strona-dnia/czy-korporacja-przywiazuje-ludzi-do-siebie-should-i-stay-or-should-i-go/#0FpaK0nGebg"><img src="http://i.ytimg.com/vi/0FpaK0nGebg/0.jpg" alt="Fast Tube" border="0" width="320" height="240" /></a><br /><small>Fast Tube by <a title="Casper's Blog" href="http://blog.caspie.net/">Casper</a></small></span><!--[/Fast Tube]--></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.korporuh.pl/index.php/strona-dnia/czy-korporacja-przywiazuje-ludzi-do-siebie-should-i-stay-or-should-i-go/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zawał serca</title>
		<link>http://www.korporuh.pl/index.php/strona-dnia/zawal-serca/</link>
		<comments>http://www.korporuh.pl/index.php/strona-dnia/zawal-serca/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 26 Jan 2010 04:55:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>gumowakaczka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Temat dnia]]></category>
		<category><![CDATA[fatal error]]></category>
		<category><![CDATA[na poważnie]]></category>
		<category><![CDATA[stres]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowa głowa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.korporuh.pl/?p=4543</guid>
		<description><![CDATA[Dziś nieco pesymistycznie, aczkolwiek praktycznie. Praca w korporacji = stres, tak wiec siłą rzeczy jesteśmy osobami o podwyższonym ryzyku zapadnięcia na infarctus myocardii, potocznie zwanym zawałem serca (lub zawalcem). Interesujące w całym wydarzeniu jest nie sam fakt zaistnienia zawału, a jego czas i miejsce. Zawał bowiem w zależności od okoliczności zewnętrznych może zostać uznany albo [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Dziś nieco pesymistycznie, aczkolwiek praktycznie. Praca w korporacji = stres, tak wiec siłą rzeczy jesteśmy osobami o podwyższonym ryzyku zapadnięcia na infarctus myocardii, potocznie zwanym zawałem serca (lub zawalcem). Interesujące w całym wydarzeniu jest nie sam fakt zaistnienia zawału, a jego czas i miejsce. Zawał bowiem w zależności od okoliczności zewnętrznych może zostać uznany albo za wypadek przy pracy albo też (czego nikomu nie życzę) za skutek schorzenia samoistnego.<br />
Takie dwie odmienne definicje zawału w pracy orzekły niezawisłe sądy. Z naszego punktu widzenia korzystniejsza jest oczywiście sytuacja gdy zawał uznany jest za wypadek przy pracy (dostajemy odszkodowanie!). Aby tak się stało spełnione muszą być jednak pewne warunki. Według Sądu Najwyższego „zawał serca, jakiego doznał pracownik w związku z wykonywaniem czynności przekraczających jego możliwości psychofizyczne, a więc nadmiernie obciążających jego organizm, jest wypadkiem przy pracy”.<br />
Moim zdaniem wiele prac, jakie przychodzi nam wykonywać w korpo kwalifikuje się do bycia uznanym za &#8222;nadmiernie obciążające organizm&#8221;, np. siedzenie na wielogodzinnych spotkaniach czy przygotowywanie sprawozdań i raportów.</p>
<p style="text-align: justify;">Podsumowując: starajmy się nie dostawać zawału, a jeśli już go dostajemy, miejmy na uwadze, że niekoniecznie musi być on uznany za wypadek w pracy. Poza tym wszystkim korporuhom dużo zdrowia.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.korporuh.pl/index.php/strona-dnia/zawal-serca/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
