Dodał gumowakaczka | 19 marca 2010 |
Temat dnia
Każdy z nas rzadziej lub częściej trafia na rozmowę kwalifikacyjną. Świat jest mały, więc bywa, że znamy rekrutującego, co wcale nie oznacza, że jest nam łatwiej lub też mamy mieć jakieś przywileje. Trudne pytania nas nie ominą.
Poniżej lista trudnych pytań na rozmowach kwalifikacyjnych w korporacjach. Niektóre są oczywiste i obowiązkowe, co nie znaczy, że łatwo na nie odpowiedzieć. Na odpowiedzi na nie moim zdaniem nie ma jednej skutecznej odpowiedzi lub też takiej, która dałaby się zastosować do każdej sytuacji. Nie będę więc pisał co należy powiedzieć, bo mówiąc szczerze sam nie wiem. Wiem tylko, że idąc na rozmowę kwalifikacyjną warto mieć w głowie pomysł jak na poniższe odpowiedzieć.
1. Ile Pan/ Pani chce zarabiać?
2. Dlaczego chce Pan/ Pani zmienić pracę?
3. Co uważa Pan za swoje silne/ słabe strony (moje ulubione)?
4. Co chciałby Pan/ Pani robić za 5-10 lat?
5. Dlaczego powinniśmy zatrudnić właśnie Pana/ Panią?
6. Co uważa Pan/ Pani za swój największy sukces zawodowy?
7. Czy ma Pan/ Pani jeszcze jakieś dodatkowe pytania? (podobno trzeba zadawać co sugeruje zainteresowanie pozycją)
Niby wszyscy wiedzą, a jednak rekrutowani często się przy powyższym zawieszają…
Tagi: praca, rekrutacja, zarobki i kasa
Dodał gumowakaczka | 26 lutego 2010 |
Temat dnia
Miliard euro to roczny obrót niejednej korporacji (największe idą w kilkadziesiąt miliardów). Od dziś wiadomo, że Polska w najbliższych 3 latach otrzyma z UE dodatkowy miliard euro (niesłownie 1.000.000.000 euro). Jest to spowodowane nadspodziewanie dobrze spisującą się polską gospodarką.
Kwota niemała, należy się więc bacznie zastanowić co z nią zrobić. Za miliard euro można przecież np. wybudować …90 km autostrady (koszt 1 km to ok 11 mln euro) lub 9 szpitali na Ursynowie w Warszawie (koszt ok 450 mln PLN). 9 szpitali brzmi lepiej niż 90 km było nie było drogi. Pewnie gdyby budowały je korporacje byłyby znacznie tańsze (działy zakupów muszą się przecież wykazywać nieustającym spadkiem cen).
Zanim dokonałem tych obliczeń wydawało mi się jednak, że za 1 mld euro można jednak znacznie więcej. Rzeczywistość jest jednak brutalna i otrzymana kwota choć niemała, pozwoli nam jedynie odrobinę przybliżyć się do średniej UE jeśli chodzi o infrastrukturę.
Tagi: food for thoughts, inspiracje, zarobki i kasa
Dodał gumowakaczka | 25 lutego 2010 |
Temat dnia
Dziś nieco mało optymistycznie, ale czasy są trudne, więc warto wiedzieć kilka rzeczy na wszelki wypadek. Co więc zrobić i jakie prawa przysługują nam gdy pracodawca wpadnie na pomysł obniżenia pensji (zazwyczaj motywując to mniej lub bardziej prawdziwym skutkiem kryzysu)?
Przede wszystkim musimy pamiętać, że pracodawca może nam zaproponować obniżenie pensji (jako aneks do umowy) w sytuacji gdy firma przeżywa kłopoty finansowe (np. związane z kryzysem). Jeśli takich trudności nie przeżywa, pensji nie ma prawa obniżać. Nie wiadomo jednak jak takiemu pracodawcy udowodnić, że takich kłopotów nie ma i gdzie się takie kłopoty zaczynają a gdzie kończą (no chyba, że ktoś jest akurat w danej firmie głównym księgowym). To pewna trudność.
Poza tym, co chyba najważniejsze – nie musimy takiego aneksu przyjąć. Wiąże się to oczywiście z opcją wypowiedzenia umowy o pracę (i wtedy mamy odprawę), ale możemy taki aneks odrzucić. Ta druga opcja jest oczywiście przykra, niemniej jeśli nie chcemy zarabiać mniej, lub wiemy, że szybko znajdziemy nowa pracę, to warto zaryzykować.
Od jakiegoś czasu po niektórych korporacjach krążą plotki o obniżkach. Przelało się też kilka fal żali na forach internetowych na temat rzekomych lub faktycznych obniżek (warto poczytać choćby te z PeKaO).
Tagi: kryzys, praca, zarobki i kasa
Dodał gumowakaczka | 5 lutego 2010 |
Temat dnia
Na korporuhu od czasu do czasu poruszamy temat giełdy. No bo w końcu większość z nas gra, grała lub będzie grała. Od blisko roku przyzwyczailiśmy się do wzrostów (WIG = +47% w 2009 roku). Większość analityków zwiastowała jednak nadejście korekty – na pytanie kiedy nadejdzie odpowiadali – może wkrótce, może w H2; no i może będzie duża, może mała. Czyli tradycyjny analityczny bełkot. Nie wiem jaka jest definicja korekty, podejrzewam, że jest ich wiele, ale wiem, że potrafię sam sobie policzyć rozmiar spadku WIG20 w ostatnich dwóch tygodniach. Jeśli wiec kilkadziesiąt procent wzrostu w ciągu roku to powód do wpadania w euforię, to co powiemy na -8,17% w dwa tygodnie? Tyle właśnie stracił do dziś od 19 stycznia WIG20. W sumie dość dziwne, ze większość analityków dopiero wczoraj obudziła się w kwestii korekty. Moim, jako laika zdaniem, to dość późno.
Analitycy, analitykami, a strategia na najbliższy czas jest jasna – w odpowiednim momencie wyczuć koniec dna i na zakupy.
6.02.2010
No i jeszcze słowo komentarza po piątkowej sesji. Od 19 stycznia do dziś WIG 20 stracił już ponad 13%. Ktoś ma jeszcze watpliwości odnośnie korekty?
Tagi: fatal error, food for thoughts, kryzys, zarobki i kasa
Dodał gumowakaczka | 21 stycznia 2010 |
Temat dnia
Pożyczki online, czyli nie całkiem nowy, aczkolwiek ciekawy model biznesowy. O pożyczkach online (tzw, social lending) nie pisze po to aby zachęcić korporuhów do korzystania z nich (większość nie potrzebuje), a pokazać, że kreatywni zawsze znajda nowy sposób na biznes, więc warto szukać.
Mechanizm jest prosty: ktoś ma pieniądze, które w tym samym czasie są komuś potrzebne. Portale pożyczkowe kojarzą obie osoby, dzięki czemu transakcja na określoną kwotę (od 100 do 100.000 PLN), czas i procent zostaje zawarta. Proste? Niekoniecznie.
Jak wszystkie mechanizmy online wiąże się bowiem z ryzykiem nadużyć, szczególnie ze strony pożyczkobiorcy. Oczywiście portale starają się weryfikować zarówno tożsamość, jak i wiarygodność (BIK) dłużników, ale nie zawsze musi być to wystarczające. Tak więc wyższa niż w banku stopa zwrotu (z kolei dla pożyczkobiorcy niższa niż oprocentowanie kredytu gotówkowego) wiąże się również (jak to w życiu) z wyższym ryzykiem.
Rynek social lending zarówno w Polsce, jak i na świecie jest juz dość dojrzały. Poniżej kilka linków do większych serwisów tego typu:
SMAVA.pl
Kokos.pl
Finansowo.pl
Centto.pl
Gdyby ktoś miał więc jakieś zapasy gotówki warto poważnie rozważyć taką inwestycję. Trzeba przecież iśc z duchem czasu.
Tagi: food for thoughts, kasa, pomysł, zarobki i kasa